WIADOMOŚCI

Sulayem wydał oświadczenie ws. wydarzeń na Bliskim Wschodzie
Sulayem wydał oświadczenie ws. wydarzeń na Bliskim Wschodzie © Piotr Zając

Międzynarodowa Federacja Samochodowa za pośrednictwem Mohammeda Ben Sulayema skomentowała niepokojące wydarzenia z Zatoki Perskiej. Emiratczyk wskazał czynniki, które mają zadecydować o tym, czy wyścigi F1 i nie tylko odbędą się w tym rejonie zgodnie z planem.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Narastający konflikt między USA i Izraelem a Iranem wywołał pewne zamieszanie także w środowisku motorsportowym, biorąc pod uwagę liczne ataki w rejonie Zatoki Perskiej. Tymczasem to właśnie w tym obszarze zaplanowane są jedne z pierwszych rund F1 i innych serii jak np. Długodystansowych Mistrzostw Świata.

Sama królowa motorsportu skomentowała całą sprawę już w sobotę, wydając lakoniczny komunikat, w którym potwierdziła monitorowanie tej sytuacji. Nie zmienia to jednak faktu, iż z powodu problemów logistycznych na Bliskim Wschodzie część personelu musiała zmienić plany podróży na inauguracyjny wyścig w Australii, a Pirelli odwołało zaplanowane testy.

Znaki zapytania pozostają z kolei przy kwietniowych zawodach w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Mohammed Ben Sulayem w swoim oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie zaznaczył, że to bezpieczeństwo oraz dobro ludności zadecyduje o tym, czy te zmagania zostaną rozegrane:

"Jako Prezydent FIA łączę się myślami ze wszystkimi osobami, w które uderzyły wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Jesteśmy głęboko zasmuceni stratami po stronie ludzi. Łączymy się ze z rodzinami i społecznościami, na które miało to wpływ", czytamy w komunikacie Prezydenta FIA.
"Na razie towarzyszy nam niepewność, ale liczymy na spokój, bezpieczeństwo i szybki powrót do stabilizacji. Dialog oraz ochrona osób cywilnych muszą pozostać najważniejsze. Pozostajemy w bliskim kontakcie z naszymi Klubami Członkowskimi, promotorami mistrzostw, zespołami i współpracownikami działającymi w terenie. Uważnie i z odpowiedzialnością obserwujemy tę sytuację."
"Bezpieczeństwo i dobro będą kierować naszymi decyzjami odnośnie nadchodzących zmagań zaplanowanych w ramach serii WEC oraz F1. Nasza organizacja bazuje na jedności i wspólnym celu. Jedność ta jest teraz ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej."

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

10 KOMENTARZY
avatar
Kadet

02.03.2026 17:23

6

0

Forsa czy rozsądek, oto jest pytanie. Stulejka na pewno obstawia to pierwsze, ale MZ jeśli np. za 3 tygodnie Iran się podda, to różnej maści oszołomy i tak będą się ślinić, by zrobić coś „efektownego” na tak prestiżowych zawodach.

Zdecydowanie w kwietniu nie jest rozsądnie jechać w tamten region.


avatar
FanFerrari16

02.03.2026 17:57

2

0

Nawet jeśli wojna teraz ustanie, to w kwietniu i tak będzie tam niebezpiecznie


avatar
Michael Schumi

02.03.2026 19:03

2

0

Nawet jak jakimś cudem odbędą się tam wyścigi to powodzenia z frekwencją na trybunach - szczególnie jak trzeba będzie tam przylecieć, dostać się z lotniska do hotelu, zwiedzić miasto, dostać się na tor, a po zawodach . Be my guest :D


avatar
tytus83

02.03.2026 20:06

1

0

Koleś myśli, że za miesiąc czy 1,5 miesiąca będzie tak jakby nic się nie wydarzyło? Głupi czy naiwny? On niech lepiej na prędko załatwia zastępcze tory.


avatar
mm27m

02.03.2026 21:12

1

7

jestem ciekaw czy w takiej sytuacji wyrzucą ze stawki Haasa i Cadillaca.

generalnie - to chyba powinno być oczywiste - rosjan zbanowali za bezprawną agresję na inne państwo. liczę że tutaj zadziała ten sam mechanizm...


avatar
FanFerrari16

02.03.2026 21:52

2

1

@mm27m

 

To czy ta sytuacja jest bezprawna to kwestia sporna. Nie mówię, że USA robi wszystko dobrze, ale tutaj można by się doszukać jakiś przyczyn. Po za tym, gdyby nie USA to Iran by zaatakował


avatar
mm27m

03.03.2026 10:36

1

0

@FanFerrari16  

użycie siły jest dozwolone tylko w określonych przypadkach, tutaj USA nie miały podstaw, żadnych... o tym że "iran by zaatakował" netanjahu mówił już od 1995 roku;)droczę się, to nie miejsce na takie rzeczy, ale próbuję tylko pokazać jak bardzo podwójne standardy funkcjonują w dzisiejszym świecie. ruscy "ble", izraelyka "not-ble"


avatar
FanFerrari16

03.03.2026 08:30

0

I USA ma za duże wpływy w F1, by coś im się stało


avatar
kiwiknick

03.03.2026 11:37

0

Iran to najbardziej demkratyczny kraj w historii ludzkości. Kobiety opalają się toples na plażach luksusowych kurortów. Dyskoteki, bary i restauracje sewują trunki z całeo świata no i do tego wolność słowa i kompletny brak homofobii.

Nieładnie USA!


avatar
Papug_87

03.03.2026 21:10

0

O polityce to nie to forum ! 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.